Branding zaczynamy od archetypów.
To narzędzie stare i dobrze opisane — nie udajemy, że je wymyśliliśmy. Ale zadajemy nim trzy pytania, a nie jedno.
Dlatego z każdego procesu brandingowego wychodzi u nas jeden dodatkowy dokument: lista rzeczy, których ta marka nie robi. Nie ze względu na gust. Ze względu na ryzyko — prawne, reputacyjne,zawodowe.
Klient dostaje go razem z brand bookiem. Zwykle jest krótszy. Zwykle bywa ważniejszy.